Komosa ryżowa a’la szarlotka na śniadanie.

Ostatnio zauważyłam, że dużo dłużej jestem syta, gdy zjem komosę ryżową, aniżeli płatki owsiane lub kaszę jaglaną. Z racji moich ostatnich problemów trawiennych, udałam się do dietetyka, który zasugerował, abym na śniadanie jadła bezglutenowe zboże z jabłkiem i cynamonem. Postanowiłam więc ugotować większą ilość komosy ryżowej i śniadaniowo z nią poeksperymentować:)

Na początek, tak jak dietetyk zalecił starłam do garnka na tarce o grubych oczkach jabłko, dodałam do niego cynamon, kurkumę, łyżeczkę oleju kokosowego,  2 pokrojone daktyle, 1/2 szklanki ugotowanej komosy i odrobinę wody. Gotowałam do momentu aż jabłka się nieco rozpadną a kasza podgrzeje (około 10 min). Wyszło naprawdę pyszne, „szarlotkowe” i pożywne śniadanie.

komsazjablk

Zapraszam do wypróbowania.

Smacznego!!

Czekoladowe ciasto z cukinią. Bezglutenowe.

Ostatnimi czasy eksperymentuję z odchudzaniem ciast poprzez dodawanie do nich warzyw. Tym razem padło na cukinię i powstało ciasto czekoladowe. Jest dość zbite, ciężkie i mocno czekoladowe (wytrawne). Porcja (200 g) to 350 kcal. Idealnie nadaje się na podwieczorek lub II śniadanie.

Składniki na +/- 30 cm keksówkę:

2 szklanki startej na dużych oczkach cukinii (ok 0,5 kg cukinii)
2 jajka
200 g daktyli
3 łyżki kakao
1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
1 szklanka mąki ryżowej
1 szklanka mąki gryczanej
0,5 szklanki oleju kokosowego
0.5 szklanki dowolnego mleka roślinnego

Przygotowanie:
Jajka, rozpuszczony olej, mleko, daktyle i kakao miksujemy na gładką masę, którą dodajemy do cukinii. Wsypujemy mąki i proszek do pieczenia. Mieszkamy dokładnie i przelewamy ciasto do wyłożonej papierem formy. Pieczemy przez 50 min w 180 stopniach.

cukinczekol

Smacznego :)

Mocno czekoladowe babeczki z komosy ryżowej.

Witajcie Kochani:)

Dawno mnie tutaj nie było. Ale ostatnio dużo pracuję, trochę choruję i ogólnie nie najlepiej się czuje. Mam czas na gotowanie, ale nie mam czasu na opisywanie ;)
Ostatni tydzień był pod znakiem kaszy jaglanej. Przygotowywałam znane wam już przepisy z „Jaglanego detoksu” Marka Zaręby. W tym tygodniu wykorzystuje komosę ryżową do różnych przepisów na słodko i słono.
Na pierwszy ogień z okazji wczorajszego  ”Dnia Muffina” zrobiłam czekoladowe babeczki. Wyszły orzechowo – czekoladowe. I bardzo smaczne. Idealne jako zdrowa, słodka przekąska w ciągu dnia lub II śniadanie.

SKŁADNIKI NA 12 BABECZEK:

400g ugotowanej komosy ryżowej
4 łyżki masła orzechowego (najlepiej eko – 100%)
2 jajka (można zastąpić 3 łyżkami mielonego siemienia)
2 łyzki ciemnego kakao
2 łyżki karobu
100g namoczonych daktyli lub 1/2 szklanki cukru/ksylitolu
100ml mleka roślinnego
50g płatków migdałowych
1 łyżeczka proszku do pieczenia

PRZYGOTOWANIE:

Nagrzewamy piekarnik do 180stopni. Do blendera wrzucamy wszystko poza kaszą i blendujemy na gładki, czekoladowy sos. Następnie mieszamy kaszę z sosem i gotowe ciasto wkładamy do foremek na muffiny, mniej więcej na 3/4 ich wysokości. Muffiny wkładamy do nagrzanego pieca na mniej więcej 25 minut. Ciastka nie wyrastają zbyt mocno.

babki1

babki

SMACZNEGO!

Bananabread z przyprawami korzennymi i kurkumą. Bez cukru i glutenu.

Witajcie Kochani!!

Mam mnóstwo przepisów do nadrobienia. Wrzucam zdjęcia na Facebooka i Instagrama, a na wpisanie przepisów na bloga, czasu mi brakuje. Dzisiaj postaram się nadrobić, choć, nie wiem czy mi się uda, bo dużo rożnych eksperymentów w mojej kuchni było ostatnio. Ściskam Was mocno!!

Pierwszy przepis, to bananowy chlebek bez cukru i glutenu. Bez cukrowy.

Składniki:

4 banany

1/2 szklanki puree z daktyli (1 szklanka daktyli, zalanych zimną wodą na noc i zblendowanych)

2 jajka (można zastąpić „glutkiem” z siemienia lnianego)

300 g mąki bezglutenowej (u mnie mix firmy Schar)

1 łyżeczka proszku do pieczenia bez glutenu

Przyprawy: 1 łyżeczka cynamonu i kurkumy, po 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej i kardamonu.

Przygotowanie:

Wszystkie składniki wkładamy do blendera kielichowego i miksujemy na gładką masę. Ciasto przelewamy do silikonowej formy (lub normalnej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia) i pieczemy 50 min w temperaturze 170 stopni.

Ciasto po upieczeniu studzimy i dopiero, gdy będzie zimne kroimy.

banabread1

Niebo w gębie!!

Wegańskie Banoffee bez cukru i glutenu.

Witajcie Kochani!

Od dłuższego czasu miałam ochotę zrobić wegańskie ciasto od A do Z. No i teraz, od kiedy mam dużą kuchnie, mogłam w końcu podjąć się tego wyzwania. I tak oto powstało pyszne, niezwykle kremowe, słodkie i bananowe ciasto o wdzięcznej nazwie – Banoffee :)

Składniki na kwadratową formę 20 cm x 20 cm

SPÓD:
1/2 szklanki migdałów
1/2 szklanki słonecznika
szczypta soli
1 łyżka słodu ryżowego
2 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego

MASA KAJMAKOWA:
1 szklanka namoczonych przez noc daktyli
woda z daktyli
1 duża łyżka masła orzechowego 100%

ŚMIETANKOWY KREM:
1 duża puszka mleka kokosowego, schłodzonego przez całą noc w lodówce
sok z 1/2 cytryny

POZOSTAŁE SKŁADNIKI:
2 banany pokrojone w 0,5 cm plasterki, skropione sokiem z cytryny
kakao do posypania

PRZYGOTOWANIE:

1. Migdały i słonecznik miksujemy na drobne okruchy i dodajemy resztę składników i ugniatamy ręka, aż masa będzie miała konsystencję mokrego piachu. Formę do  ciasta wykładamy folią spożywczą i wygniatamy ciastem spód. Odstawiamy do lodówki do schłodzenia.

2. Namoczone daktyle przeznaczone na „kajmak” miksujemy z masłem orzechowym i dość sporą ilością wody, tak by powstała kremowa konsystencja. Banany wykładamy na kruchym spodzie. Następnie rozprowadzamy cienką warstwę masy kajmakowej na bananach, tak aby je całe przykryć. Jeżeli banany jeszcze zostały robimy kolejną warstwę. Schładzamy.

3. KREM: Stałą (tłustą) część mleka kokosowego przekładamy do wysokiej miski i ubijamy mikserem przed około 5 minut na puszystą masę dodając powoli sok z cytryny, odstawiamy do schłodzenia. Następnie śmietankę rozprowadzamy na cieście i posypujemy kakao.

Gotowe, smacznego! Ciacho najlepiej podawać dobrze schłodzone, minimum godzinę w lodówce – wtedy masa „kajmakowa” i śmietankowa ładnie zastygną.

banofee2

banofee3

banofee4

banofee6

Daktylowe batony, szyszki, praliny.

Tak wiem, miały być jutro, ale nie wytrzymałam ;) Po prostu jestem uzależniona od kuchni. Ktoś kiedyś powiedział, że na smutki, najlepszy jest kieliszek wódki. W moim wypadku najlepsze jest gotowanie i tworzenie czegoś pysznego i zdrowego.

Przepis na batony zupełnie nie jest mój. Pochodzi z blogu cudownej Iwony – Smakotetapii. Uwielbiam jej proste i pomysłowe zarazem przepisy na pyszne i zdrowe jedzenie.

Do meridum… Dwuskładnikowe batony, bardzo energetyczne i zdrowe powstały z „dmuchanego” prosa i zmielonych daktyli. Dla urozmaicenia można sypnąć troszę cynamonu, karobu lub surowego kakao. Dodać owoce goji czy orzechy. Zamiast prosa możemy użyć jakiekolwiek „dmuchane” zboże.  Inwencja twórczą dozwolona, wręcz wymagana :)

Składniki na 6 batonòw:

2 szklanki suszonych (namoczonych przez 2h w cieplej wodzie) daktyli

około 100g prosa

Przygotowanie:

Pierwszym etapem jest odciśnięcie daktyli z nadmiaru wody i zmiksowanie w blenderze na gładką masę.

[SinglePic nie odnaleziony]

Drugi etap to wymieszanie prosa i kremu z daktyli, tak aby powstała dość zbita masa.

batony-2

Trzeci etap to lepienie z powstałej masy batonów, trufli lub szyszek, zawijanie ich w folię spożywczą lub papiloty do muffinòw i schładzanie w lodowce min 2h.

batony-3

Moje pozostaną w lodowce całą noc a jeden z nich będzie II śniadaniem w pracy :)

DO ROBOTY!!! I SMACZNEGO!!! :)

Daktyle.

Dzisiaj kilka słòw o daktylach :)

daktyle

Czy wiecie, że to są owoce palmy Phoenix, zaliczanej do grupy najstarszych drzew owocowych na świecie, uprawianej już 4000 lat p.n.e?

Daktyle są źródłem cukrów i naturalnych salicylanów, działających jak aspiryna. Te słodkie owoce zawierają witaminę A, C, B1, B2 i PP, potas, żelazo, fosfor i magnez. Dzięki zawartości sporej ilości błonnika, zapobiegają zaparciom, obniżają poziom cukru i cholesterolu we krwi, łagodzą objawy menopauzy.Wykazują też właściwości przewbólowe, przeciwzapalne i przecizakrzepowe., a dzieki zawartości antyoksydantów wzmacniają organizm przeciw niektórym chorobom.Zalecane są osobom chorym na nadciśnienie tętnicze ze względu na zawartość potasu.

Daktyle są bogate w cukry proste (73 g /100 g), które nie wymagają procesu trawienia, lecz od razu zostają wchłonięte przez organizm. Są doskonałym źródłem energii dla sportowców przed i po treningu. Ponadto uzupełniają niedobory glikogenu w wątrobie i mięśniach. Ze wxględu na dużą zawartość potasu polecane są po ciężkich wysiłkach oraz przy intensywnym poceniu się. Posiadają dużą wartość odżywczą – większą niż w tej samej ilości mięsa wołowego, kurczaka, chleba czy ryżu.

W mojej kuchni goszczą bardzo często jako naturalny cukier. Kupuję daktyle ekologiczne, niesiarkowane. Raczej świeże, choć zdażają się też suszone. Uwielbiam daktylowa „nutellę” , „miodek”, czy po prostu dodatek do koktajlu, deseru czy kaszy jaglanej.

Właśnie w kuchni moczą się dwie szklanki suszonych daktyli, z których jutro zrobię miodek :) przyda mi się do energetycznych batonów śniadaniowych :)