Rozmarynowy hummus z grecką oliwą z oliwek.

Witajcie Kochani!
Ostatnio mam bzika na punkcie cieciorki. Praktycznie co 2 dni wieczorem namaczam suche ziarna i rano gotuję. Najbardziej lubię taką lekko twardą. Gotowaną bez soli. Dodaję ją do wszystkiego czego tylko można. Jest pyszna i chrupiąca, idealnie pasuje do sałatek i zup. Cieciorka to także wspaniała baza do wszelkiego rodzaju past i smarowideł, stąd też dzisiejszy przepis na rozmarynowy hummus.

Składniki na 2 duże porcje:
1,5 szklanki ugotowanej ciecierzycy
2 łyżki pasty sezamowej
sok z 1/2 cytryny
2 łyżki dobrej, oliwy z oliwek ( ja użyłam, delikatnej, greckiej oliwy)
listki rozmarynu z 4 gałązek (posiekane)
1 mały ząbek czosnku
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki pieprzu
łyżka oliwy z chili
1/3 szklanki zimnej wody

Przygotowanie:
Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy na gładki krem.
Hummus idealnie spełnia się w roli sosu/ pasty do świeżych, pokrojonych w słupki warzyw lub pasty do dobrego, razowego chleba na zakwasie.

hummus

hummus2

Spróbujcie!! Ja jestem zakochana :)

 

Puree z jarmużu – zdrowy dodatek do wielu dań.

Witajcie Kochani!

Codziennie gotuję, czytam i się inspiruję. Dziś poszłam na targ i udało mi się kupić przepiękny jarmuż. W odmianie zielonej i fioletowej. Z tym cudownym warzywem jestem od dłuższego czasu „polubiona”. Kiedyś dla Mamy przyjechał do mnie aż z Warszawy – w Szczecinie był nieosiągalny, a jak wiadomo, jest warzywem antyrakowym to bardzo chciałam go włączyć do Mamusiowej diety. No i się udało, koleżanka wysłała mi go kurierem ;)

Dziś postanowiłam zmiksować moje piękne, zielone warzywko na gładkie puree, po porcjować w silikonowych foremkach do muffinów i zamrozić. Tak aby mieć zawsze pod ręką porcję zdrowia – idealny dodatek do zielonych zup lub koktajli, czy warzywnych gulaszy.

Składniki :

Jarmuż – dowolna ilość ( u mnie ok 0.5 kg)

Woda – ok 1/2 szklanki na mniej wiecej pół kilograma jarmużu

Przygotowanie:

Jarmuż myjemy, odcinamy zdrewniałe łodygi. Delikatne zielone listki wrzucamy do blendera, wlewamy wodę (chyba ze macie jakis super ekstra blender, który poradzi sobie ze zmiksowaniem jarmużu bez użycia wody) i staramy się w miarę możliwości jak najszybciej zrobić puree tak, aby nie przegrzać warzywa – grozi to utratą witamin i minerałów. Gotowe puree porcjujemy i mrozimy. Gdy jest już zamrożone, jarmużowe muffiny wyciągamy z foremek i wkładamy do worka strunowego. Tak aby zawsze mieć pod ręką porcję zdrowia.

20170124_133512

20170124_135030

20170124_214647

Magiczne złote mleko i pasta z kurkumy.

Witajcie Kochani:)

Znacie zdrowotne właściwości kurkumy? Jak wiecie ja ją dodaje praktycznie do wszystkiego. Ale tym razem, chce zastosować kurację na stawy złotym mlekiem. Codziennie przez 40 dni będę pić mleko z pastą z kurkumy.

Kurkuma wykorzystywana jest w medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Głównym składnikiem kurkumy jak już wspomniałam jest kurkumina, jeden z najmocniejszych przeciwutleniaczy o bardzo silnym działaniu przeciwzapalnym, przeciwwirusowym, przeciw-bakteryjnym, oczyszczającym i antynowotworowym.

Kurkuma posiada właściwości przeciwnowotworowe i przeciwzapalnego. Wg przeprowadzonych badań kurkumina hamuje proces zapalny – dla osób cierpiących na reumatoidalna zapalenie stawów, w przypadku których kurkumina która pomaga łagodzić ból. Walka z przewlekłymi stanami zapalnymi to również walka z chorobami nowotworowymi. W celach leczniczych warto zastanowić się nad kurkuminą w postaci suplementu, to gwarancja zdecydowanie bardziej skoncentrowanej dawki.

Ponadto kurkuma ma działanie odchudzające –  wspomaga metabolizm, przyspiesza trawienie i zapobiega odkładaniu się tkanki tłuszczowej. Ponadto kurkumina działa oczyszczająco na krew, wspomaga pracę trzustki i wątroby. Obniża poziom cholesterolu i pobudza również wydzielanie żółci. Stosowana jest w celu zmniejszania kamieni żółciowych jak też redukowania guzów macicznych i zmniejszania bólów menstruacyjnych, z którymi boryka się nie jedna kobieta.

Jako ciekawostkę dodam, iż kurkuma przyspiesza też gojenie ran (Hindusi posypują nią nawet rany by przyspieszyć proces gojenia).

Przepis na pastę z kurkumy:

Aby kurkuma jeszcze pełniej mogła uwolnić wszystkie swoje prozdrowotne właściwości, zaleca się gotowanie jej w wodzie przez co najmniej 8 minut. Pastę z kurkumy przechowujemy w szklany słoiku przez  21 dni.

Składniki:

2- 3 łyżki kurkumy w proszku

1 szklanka wody

Przygotowanie:

Wodę doprowadź do wrzenia i dodaj kurkumę. Gotuj mieszając, aż powstanie gęsta pasta. Wrzenie (gotowanie się) musi trwać co najmniej 8 minut. W razie potrzeby, jeśli pasta stanie się zbyt gęsta, dodaj więcej wody, a jeśli jest zbyt rzadka dodaj więcej kurkumy. Trzeba obserwować i mieszać cały czas, bo lubi się przypalać. Gotowa pasta powinna być gęsta, ale nie za bardzo.

Pastę z kurkumy możesz dodawać do Złotego Mleka, ale również do wszelkich innych dań, jak również koktajli!

pasta-kurkuma

Złote Mleko

To idealny napój nie tylko na infekcje, ponadto działa wspomagająco na wzmocnienie organizmu, poprawę samopoczucia i nastroju.

Składniki:

1 łyżeczka pasty z kurkumy

1 szklanka mleka (zwierzęce lub roślinne bez cukru)

1 łyżeczka oleju kokosowego lub masła klarowanego

miód do smaku

szczypta cynamonu lub korzeń imbiru

Wykonanie:

Podgrzewamy mleko (nie zagotowujemy) i dodajemy resztę składników i pijemy na zdrowie :)

 

 

 

 

Pasta do chleba z cieciorki i warzyw korzeniowych.

Witajcie,

Od jakiegoś czasu nie mogę znaleźć w sklepie tej idealnej (jak na moje kubki smakowe) pasty do chleba. Postanowiłam ukręcić ją sobie sama i jest naprawdę dobra. Odpowiednia zarówno na śniadanie jak i kolację. Pasuje i do chleba i do surowych warzyw.

Składniki na ok 300  ml pasty:

2 większe pietruchy

1/4 większego selera

1 szklanka ugotowanej cieciorki (możne być z puszki)

2 łyżeczki przyprawy gomasio (przepis znajdziecie tu)

2 łyżki sosu sojowego bez glutenu

2 łyżki oleju rydzowego (lub każdego innego – pamiętajcie tylko, że olej nadaje smak paście)

1 łyżka ulubionych ziół ( u mnie mieszanka bazylii, oregano, tymianku i majeranku)

czosnek granulowany do smaku (możne być też świeży 1-2 ząbki)

Przygotowanie:

Warzywa obrałam i pokroiłam na mniej więcej równe kawałki i wrzuciłam do parownika na 10 min. Kiedy były już miękkie, odstawiłam do całkowitego ostygnięcia.

Do wysokiego pojemnika od blendera wrzucamy ciecierzycę, warzywa, olej, sos sojowy i przyprawy. Blendujemy na gładką, lub mniej gładką (wedle upodobań) masę.

Gotową pastę przekładamy do słoika i schładzamy w lodówce.

14002362_1122355057820672_645563999_o

Smacznego!!!!!!

Bezglutenowy pasztet jaglany z pieczarkami.

Witajcie Kochani.

Pofolgowałam sobie z dietą na wakacjach i odezwały się moje jelitowe problemy. W związku z czym musiałam sobie coś upiec do jedzenia. Padło na wegetariański pasztet. Zainspirowałam się przepisem na pasztet z bloga Jadłonomi, ale conieco zmieniłam pod siebie.

Składniki:

1,5 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej

1,5 szklanki ugotowanej soczewicy

0,5 kg pieczarek

0,5 szklanki płatków gryczanych

2 łyżki siemienia lnianego zalane 1/2 szklanki wrzątku i odstawione na 15min

1 cebula

2 ząbki czosnku

Przyprawy: sól, pieprz, chili, zioła prowansalskie wedle uznania.

Przygotowanie:

Na patelni rozgrzewamy olej na który wrzucamy posiekaną cebulę i czosnek. Podsmażamy aż się zezłocą. W tym czasie myjemy i szykujemy pieczarki, które dodajemy do cebuli i smażymy do momentu odparowania wody.

Do dużej miski wrzucamy kaszę, soczewicę, pieczarki, namoczone siemię lniane i przyprawy oraz blendujemy na gładką masę. Na koniec dodajemy płatki gryczane i dokładnie mieszamy. Masa nie może być zbyt rzadka. W razie potrzeby należy dosypać więcej płatków (jeśli nie odpowiada Wam smak gryki, można użyć innych, bezglutenowych płatków, np. amarantusowych).

Formę keksówkę wykładamy papierem i smarujemy tłuszczem. Wykładamy do niej pasztet, który wkładamy do nagrzanego do 180′ na 40min.

Pasztet po upieczeniu zostawiamy do całkowitego wystygnięcia i wkładamy do lodówki. Najlepiej smakuje na kolejny dzień.

Pasztet się nie kruszy, jest zbity i pyszny.

20160710_102356

Polecam! Na codzień i od święta :)

GOMASIO – mała, wielka przyprawa.

Witajcie! :)

Słyszeliście o sezamowej soli? Gomasio to mieszanka przypraw, pochodząca z Japonii, którą doprawia się między innymi potrawy z ryżu, sałatki lub zupy. Pochodzi z kuchni makrobiotycznej. Doskonale też pasuje jako dodatek do surowych warzyw lub do kanapek. Gomasio przygotowuje się z ziaren sezamu, ale można je zastąpić orzechami włoskimi, siemieniem lnianym, czy pestkami dyni.

Przyrządzenie gomasio nie jest  pracochłonne, nie zajmuje wiele czasu, a przy tym jest tanie. Jeśli zrobimy je z sezamu to będzie obfitym źródłem wapnia, ponieważ 100g nasion sezamu zawiera ponad 1000mg tego składnika mineralnego. Sezam dostarcza także nienasycone kwasy tłuszczowe oraz lecytynę, która odgrywa ważną rolę w procesach uczenia się i zapamiętywania oraz ułatwia koncentrację.

Zawartość białka w ziarnach sezamu zbliżona jest do jego zawartości w jajkach kurzych. Poza tym, sezam posiada wiele cennych witamin, w tym A, E, witamin z grupy B oraz składników mineralnych, np. cynku, fosforu, magnezu, potasu, wapnia i żelaza. Sezam, ze względu na zawartość sesamolu i sesamolinę, zalicza się też do naturalnych przeciwutleniaczy, które zwalczając wolne rodniki zapobiegają procesom starzenia się skóry, a także wielu chorobom, w tym również chorobom nowotworowym.

Składniki:

10 łyżek sezamu
1 łyżka soli morskiej lub himalajskiej

Przygotowanie:

Ziarna wymieszane z solą praży się na patelni, w garnku z grubym dnem lub na blasze w średnio rozgrzanym piekarniku. Często mieszamy, aż do czasu, gdy nasiona staną się złote i sypkie. Następnie, jeszcze przed utarciem ziaren, mieszaninę należy odstawić do wystygnięcia. Duże ilości przyprawy można utrzeć w malakserze, a małe w moździerzu. Należy uważać, aby  nie rozetrzeć gomasio zbyt drobno, bo otrzymamy wówczas pastę – ziarna zarówno sezamu, jak orzechów, dyni czy lnu zawierają bardzo dużo oleju.

Ja swoje gomasio używam do wszystkiego: pomidorów, sałatek, kanapek czy makaronu.

Smacznego! :)

gomasio1

gomasio2

Warzywny, wegański twarożek.

Witajcie Kochani!

Pisałam Wam ostatnio o wspaniałym produkcie – Warzyw Kubek. Postanowiłam zrobić z niego pyszną, wegańską pastę do chleba lub kremowy dip do warzyw.

Składniki:

kostka miękkiego, naturalnego tofu

5 łyżek mleka roślinnego

2 łyżki nierafinowanego oleju (u mnie olej rzepakowy)

czerwony lub pomarańczowy Warzyw Kubek 1 op

1 szalotka

1 ząbek czosnku

sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:

Cebulę i czosnek siekamy w drobną kostkę. Do blendera wrzucamy rozdrobnione widelcem tofu, mleko, olej, Warzyw Kubek, cebulę, czosnek i przyprawy – blendujemy na gładką pastę.

Gotową pastę możemy używać do chleba lub jako dip do pokrojonych w słupki warzyw (marchewka, seler).

Polecam!! :)

Olej z chili. Wszechstronny dodatek. Przeciwnowotworowy i odchudzający.

Witajcie!

Skończył mi się niedawno mój ulubiony dodatek do wszystkiego – olej z chili. Robię go od kilku lat, a poznałam jako cudowny lek na raka, który miał pomóc mojej Mamie wyzdrowieć. No coż… nie będę tego w tym momencie komentować, ale jak wiecie – tonący brzytwy się chwyta. Później odkryłam go na nowo – jako dodatek w kuchni. Wspaniale podkręca guacamole, idealnie smakuje z twarogiem na kanapce i jest wspaniałym dodatkiem do sałatek.

Oto kilka faktów na temat działania kapsaicyny:

1. Kapsaicyna zawarta w papryczkach chili podkręca metabolizm, a co za tym idzie – przyśpiesza spalanie tkanki tłuszczowej. Ponadto, jak później udowodniono, kapsaicyna zwiększa wytwarzanie ciepła przez stymulowanie produkcji adrenaliny i dopaminy. Pobudza przez to metabolizm tłuszczów i zapobiega odkładaniu tkanki tłuszczowej – potwierdzają to francuskie badania.

2. Kapsaicyna oddziałuje na receptory bólowe, które występują w dużych ilościach w błonach komórek nerwowych obwodowego układu nerwowego. Tę właściwość wykorzystano przy tworzeniu plastrów i maści, których zadaniem jest łagodzenie przewlekłych bólów mięśniowych czy reumatoidalnych.

3. Mieszkańcy Ameryki Środkowej używają ekstraktu z papryczki chili do dezynfekcji ran po ukąszeniach,ugryzieniach lub oparzeniach. Może być to słuszne podejście, bo jak pokazują badania kapsaicyna hamuje rozwój różnych gatunków bakterii, jak np. Salmonella typhimurium czy Pseudomonas aeruginosa oraz innych drobnoustrojów, jak Saccharomyces cerevisiae.

4. Naukowcy są zdania, że mechanizm, w jaki kapsaicyna obniża ciśnienie tętnicze krwi, przemawia za tym, by wprowadzić ją do składu leków stosowanych w leczeniu nadciśnienia. Alkaloid ten powoduje poszerzenie światła naczyń krwionośnych. W rezultacie spada opór obwodowy, a co za tym idzie również ciśnienie krwi.

5. Papryka chili właśnie dzięki kapsaicynie ma zdolności redukowania stresu oksydacyjnego. To zaś lokuje ją w elitarnym gronie naturalnych przeciwutleniaczy. Regularne przyjmowanie kapsaicyny może opóźnić rozwój arteriosklerozy, czyli miażdżycy. Dzięki temu zmniejsza również ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej oraz zawału mięśnia sercowego.

6. Naukowcy potwierdzają też, że kapsaicyna hamuje rozwój nowotworów: płuc, okrężnicy, prostaty,glejaka oraz czerniaka. Alkaloid wywołuje proces apoptozy (czyli śmierci) komórek nowotworowych, a także niszczy ich centra energetyczne – mitochondria.

Do przygotowania tego oleju nadaje się olej rzepakowy, lniany, z pestek winogron a nawet łagodna w smaku oliwa z oliwek. Ja osobiście używam lnianego lub winogronowego. Papryczki najlepiej habanero, ale ja używam zwykłych, czerwonych papryczek chili dostępnych w markecie.

Ilość oliwy wybierzcie według uznania, natomiast zachowajcie proporcje 1:1 (na litr oliwy, przypada 1 kg papryczek chili).

Przygotowanie: 0,5 kg papryczek chili kroimy bardzo drobno (w rękawiczkach i uważamy aby nie zatrzeć oczu, bo będzie katastrofa) . wrzucamy do słoika i zalewamy olejem. Odstawiamy do lodówki na 7 dni. Codziennie trzeba mocno wstrząsnąć słoikiem. Po tym czasie przelewamy miksturę do ciemnej butelki i rozkoszujemy się własnoręcznie wykonanym, piekielnie ostrym olejem.

olej-z-chili-1

olej-z-chili-2

* z pozostałych papryczek można zrobić pastę – wrzucić je do blendera i zmiksować. Pasta to wspaniały dodatek do dań kuchni tajskiej.

BARDZO POLECAM!!

Parmezan z migdałów.

Przedstawię Wam wspaniały przepis na parmezan z migdałów. Pierwszy raz kupiłam to cudo w sklepie ze zdrową żywnością i nie wierzyłam, że nie ma w nim sera. Smakuję cudownie, nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała, go „odtworzyć”.

Idealnie pasuje do przygotowania pesto, jako dodatek do zup i makaronów.

Składniki na dużą porcję parmezanu:

1 szklanka migdałów

1/4 szklanki płatków drożdżowych

po 1/2 łyżeczki kurkumy i chili

sól himalajska

Przygotowanie: wszystkie składniki mielę w młynku do kawy na dość gruby pył, przyprawiam potem solą i przesypuję do słoika. Gotowy parmezan przechowuję w lodówce.